Zakłady na wyścigi konne — gdzie obstawiać, jak czytać kurs i co mówi zezwolenie MF

Updated październik 2026
Licensed
usAvailable in US
Fast payouts
18+ Only

Wyścigi konne w Polsce obstawia się u bukmacherów z zezwoleniem Ministra Finansów, na tych samych warunkach co piłkę czy tenis — ustawa hazardowa nie wyróżnia gonitw jako osobnej kategorii, a księga zakładów wygląda tak samo jak dla każdego innego sportu. Kto chce wejść w ten rynek, powinien zacząć od trzech rzeczy: od sprawdzenia, czy dany operator faktycznie figuruje w wykazie legalnych podmiotów, od zrozumienia, jak działa rynek zwycięzca / miejsce / kolejność, i od policzenia, co zostanie z kuponu po dwunastu procentach podatku od stawki. Ten przewodnik prowadzi przez te trzy kroki i kończy się zestawieniem dziesięciu operatorów, u których dziś obstawia się gonitwy z polskim zezwoleniem.

Konie galopują po torze trawiastym w porannej mgle, widziane z oddali, a pusta bieżnia biegnie szerokim łukiem.
W wyścigach galopowych rozróżnia się gonitwy płaskie i przeszkodowe; dystanse wynoszą zwykle od 800 m do 4200 m.

Aktualne na dzień 2026-10-20, wobec wykazu podmiotów z zezwoleniem Ministra Finansów publikowanego na Gov.pl oraz wybranych regulaminów operatorów.

Kto może przyjmować zakłady na konie i dlaczego to nie jest rynek dla każdego

Rynek zakładów na wyścigi konne w Polsce działa w ramach tej samej ustawy, która reguluje każdy inny zakład wzajemny — ustawy z 19 listopada 2009 r. o grach hazardowych. Zezwolenie na urządzanie zakładów wzajemnych przez Internet wydaje Minister Finansów, a samo zezwolenie jest ważne sześć lat i może być przedłużone o kolejne sześć. To jedyna droga do legalnej oferty; żadna licencja zagraniczna — maltańska, Curaçao, gibraltarska — nie ma w Polsce mocy prawnej, a domena wpisana do Rejestru Domen trafia na czarną listę, z której w ciągu 48 godzin musi ją usunąć dostawca DNS, a w ciągu 30 dni odciąć od niej dostawca płatności.

Siodło i uzda wiszą na drewnianej ścianie stajni w smudze światła wpadającego przez okno.
St. Leger, biegany od 1776 r. na około 2800 m, jest najstarszą z klasycznych gonitw trzylatków.

Ta sztywność ma swoje uzasadnienie. Licencjobiorca z polskim zezwoleniem wpłaca co najmniej 2 000 000 zł kapitału zakładowego, ma siedzibę w Polsce (lub w UE/EOG przez przedstawiciela), działa tylko na domenie .pl wskazanej w zezwoleniu, serwery i archiwa prowadzi w UE/EOG, a jego regulamin zakładów i regulamin odpowiedzialnej gry zatwierdza Minister Finansów. Rejestr Domen prowadzi Ministerstwo, a egzekucją zajmuje się Krajowa Administracja Skarbowa — to naczelnicy urzędów celno-skarbowych wymierzają kary administracyjne, w przypadku dostawców płatności do 250 000 zł, w przypadku reklamy nielegalnego hazardu do 720 stawek dziennych.

Kto gra u operatora bez zezwolenia, sam wchodzi w pole karne. Wygrana jest obciążona administracyjną karą pieniężną w wysokości 100% jej kwoty, niepomniejszoną o stawki, a udział w grze urządzanej nielegalnie stanowi wykroczenie skarbowe zagrożone grzywną do 120 stawek dziennych. W 2024 r. KAS prowadziła 28 takich postępowań, z czego dwie prawomocne skazania zakończyły się łączną grzywną 31 000 zł — niewiele, ale sam wymiar kary w ustawie nie pozostawia wątpliwości, że chodzi o pole ryzyka, nie o pole wyboru.

Sprawdzenie, czy dany operator ma zezwolenie, to nie jest kwestia zaufania do logo na stronie. Każdy podmiot na stronie powinien podać numer decyzji i datę wydania, a same decyzje są dostępne w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Finansów. W tym przewodniku przy każdym z dziesięciu operatorów pojawia się ta informacja w formie skrótowej — kto chce zweryfikować, klika w wyszukiwarkę Rejestru i sprawdza sam.

Weryfikacja gracza, limity i narzędzia kontroli

Polska ustawa stawia przed operatorem twarde wymogi dotyczące gracza: pełnoletność, konto gracza lub tymczasowe konto gracza, mechanizm blokujący grę po wyczerpaniu środków (gra na kredyt jest wykluczona), regulamin odpowiedzialnej gry zatwierdzony przez ministra i zawierający procedurę weryfikacji pełnoletności oraz listę instancji pomocowych. To wszystko są wymogi ustawowe — zatem obowiązują każdego operatora z zezwoleniem w jednakowym stopniu.

Żelazny klucz i kłódka wiszą na drewnianej bramie stajni, w tle rozmyty padok o świcie.
BETFAN Sp. z o.o. ma zezwolenie nr DAG9.6831.2.2024 na zakłady przez Internet, wydane przez Ministra Finansów 28 października 2024 roku i ważne do 28 października 2030 roku.

Nie istnieje natomiast państwowy limit wpłat, państwowy limit strat ani centralny rejestr samowykluczonych graczy. Limity, samowykluczenie, przerwy w grze — to narzędzia, które konkretny operator włącza w swoim regulaminie odpowiedzialnej gry, a nie instytucje państwowe. To istotne rozróżnienie: kto szuka ogólnopolskiego rejestru, na który można się wpisać raz i zablokować dostęp do wszystkich licencjonowanych stron, ten rejestru nie znajdzie, bo żaden nie istnieje. Dostępna jest natomiast pomoc: Krajowe Centrum Przeciwdziałania Uzależnieniom prowadzi infolinię dla uzależnień behawioralnych, a Fundusz Rozwiązywania Problemów Hazardowych działa jako państwowy fundusz zarządzany przez ministra zdrowia.

Na tym polu rola operatora nie kończy się na wdrożeniu regulaminu. AML i weryfikacja tożsamości stanowią osobny reżim: bukmacher musi znać swojego klienta i raportować podejrzane transakcje tak jak każdy inny podmiot objęty ustawą o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy. To dla gracza oznacza etap weryfikacji dokumentu tożsamości po założeniu konta, zanim wypłata stanie się możliwa — a wypłata jest też własnym tematem, bo operator może wstrzymać ją do 30 dni, gdy ma wątpliwości co do wyniku, i wypłaca odsetki ustawowe, jeśli wstrzymanie okazało się nieuzasadnione.

To, czego ustawa nie robi sama, robi sam rynek, ale nierówno. Jeden operator włącza automatyczną pauzę po każdym logowaniu, drugi pozwala ustawić tygodniowy limit wpłat, trzeci nie oferuje żadnego z tych narzędzi poza minimalną ustawową weryfikacją. Przy wyborze bukmachera ma to znaczenie dla osób, które chcą kontrolować nawyk, nie tylko dla osób, które po prostu chcą postawić kupon.

Tor Służewiec, Partynice i reszta — co obstawiać w sezonie

Gonitwy w Polsce skupiają się na Torze Służewiec w Warszawie — to jedyny tor pełnej krwi angielskiej i arabskiej czystej krwi w kraju, na którym rozgrywa się cykl klasyczny dla koni trzyletnich i który stanowi centralny punkt oferty zakładów na konie w polskich bukmacherach. Na drugim biegunie stoją tory przeszkodowe i wyścigi dla kłusaków — te ostatnie to osobna dyscyplina, obstawiana w formule zakładów na totalizator, który ma własną historię prawną i własną, niższą stawkę podatku (2,5%) w przypadku posiadacza zezwolenia wyłącznie na gonitwy. Większość operatorów internetowych zezwolenie ma ogólne, nie wyłączne na gonitwy, więc stawka 12% jest standardem.

Z perspektywy oferty zakładów podział, który czytelnik spotyka, jest prostszy. Wyścigi galopowe dzielą się na płaskie i przeszkodowe. Gonitwy płaskie biegają się na dystansach zwykle od 800 m do 4200 m; niemieckie tory klasyfikują sprinty od 1000 m w górę, a gonitwy dłuższe sięgają 3400 m. W formule handicapowej konie niosą różne obciążenia, by wyrównać szanse — w Niemczech galop płaski zna cztery klasy wyścigów handicapowych, galop przeszkodowy trzy. Na torach klasycznych rozgrywa się cykl dla trzylatków — Derby, 1000 Guineas, 2000 Guineas, Preis der Diana, St. Leger. St. Leger, biegany od 1776 roku na dystansie około 2800 m, jest najstarszym z tej piątki.

W polskiej ofercie bukmacherskiej dominują dwa typy rynków: zwycięzca (Win), miejsce (Place) i kolejność (Exacta/Trifecta). Rynek zwycięzca to klasyczna selekcja jednego konia — wygrywasz, jeśli wybrany koń przyjdzie pierwszy. Rynek miejsce wygrywa, gdy koń jest w pierwszej trójce (w gonitwach z mniej niż siedmioma stajniami — w pierwszej dwójce). Zakłady kolejnościowe — Zweierwette, Dreierwette — wymagają podania koni w dokładnej kolejności na mecie; mnożnik rośnie, ale trafność maleje.

Dwa zjawiska odbijają się na kuponie częściej, niż początkujący gracz zakłada. Pierwsze to martwy wyścig — gdy dwa lub więcej koni przekroczy linię celownika w tej samej chwili. W takim układzie konie, które przyszły razem, są traktowane jako dzielące lepszą lokatę, a kolejność dalszych miejsc nie zmienia się — to oznacza, że na rynku kolejnościowym kupon z dwoma końmi „obok siebie” wygrywa, ale wypłata zostaje podzielona. Drugie zjawisko to różnica w sposobie ustalania kursów: na torach z totalizatorem kursy wylicza się po zamknięciu puli, a w formule stałokursowej — przed gonitwą. Większość polskich bukmacherów działa w formule stałokursowej, więc kursy na Służewcu pojawiają się z kilkudniowym lub kilkugodzinnym wyprzedzeniem.

Sezonowość jest ważna. W Polsce sezon na Służewcu trwa od wiosny do jesieni, ale oferty bukmacherskie obejmują też tory zagraniczne — Royal Ascot (pięć dni, połowa czerwca, nagrody rzędu 9,52 mln funtów w 2023 r.), niemieckie tory z Deutsches Derby (Grupa I, 2400 m, Hamburg-Horn, 650 000 € najwyższa pula w Niemczech), francuskie klasyki, irlandzkie i amerykańskie. Deutsche Derby ma tradycję od 1869 roku, kiedy Investment wygrał pierwszą edycję jeszcze jako Norddeutsches Derby; imię Deutsche Derby nosi od 1889 r. W ostatnich latach wygrywali Palladium (2024), Hochkönig (2025) i Dardanos (2026); najbardziej utytułowanym trenerem jest George Arnull z dziewięcioma zwycięstwami, a wśród dżokejów — Gerhard Streit i Andrasch Starke, ośmiokrotni zwycięzcy.

To tło ma znaczenie dla zakładu, bo kurs na konia z toru Royal Ascot czy Longchamps różni się od kursu na Służewcu nie tylko skalą, ale i płynnością rynku. Mniejsza płynność oznacza szerszy spread i wyższą marżę bukmachera — co przy formule stałokursowej oznacza, że nawet duża pula nagród nie chroni przed „podatkiem wbudowanym w kurs”. Dlatego w dalszej części przewodnika, przy okazji omawiania marży, pojawia się krótka kalkulacja, ile z każdej postawionej złotówki wraca do graczy w dobrze i źle skonstruowanym rynku.

Działanie marży na rynku dwudrobnym — przykład suchy, lecz pouczający

Każdy kurs u bukmachera zawiera marżę, czyli tę część stawki, którą operator zatrzymuje niezależnie od wyniku. To jedyna cena, jaką płaci gracz za postawienie zakładu, i jedyna liczba, której nie widać wprost. Aby zobaczyć ją w liczbach, wystarczy wziąć dowolny rynek dwudrożny (dwie selekcje, na przykład zwycięstwo konia A albo konia B) i zsumować odwrotności kursów.

Przykład suchy, ale pomocny: kursy 1,90 / 1,90. Suma odwrotności wynosi 1/1,90 + 1/1,90 = 1,0526. Wypłacalność rynku (to, co kursy oddają graczom) to odwrotność tej sumy, czyli 1/1,0526 = 0,9500, a marża to 1 − 0,95 = 0,05. Pięć procent. W praktyce oznacza to, że na każde 100 zł postawione na tym rynku, bukmacher wypłaci średnio 95 zł, a 5 zł zatrzyma — niezależnie od tego, który koń wygra.

Gdyby kursy były „uczciwe”, czyli bez marży, wynosiłyby 2,00 / 2,00 — wtedy wypłacalność wynosiłaby 100% i każda złotówka wracałaby do puli. Każdy kurs niższy niż „fair” to haracz. Dla rynku trójdrożnego (zwycięstwo konia A, B lub C) stosuje się ten sam wzór na trzech liczbach. Przy kursach 2,50 / 3,50 / 5,00 suma odwrotności wynosi 0,40 + 0,286 + 0,20 = 0,886, wypłacalność 1/0,886 = ok. 1,13 (czyli ponad 100%, co oznacza, że bukmacher „doładowałby” ten rynek — w praktyce w polskich ofertach takie sytuacje nie występują, zawsze wypłacalność jest poniżej 100%). Przy kursach 2,20 / 3,40 / 4,80 suma odwrotności wynosi 0,455 + 0,294 + 0,208 = 0,957, wypłacalność 1/0,957 = ok. 1,045, więc marża sięga ok. 4,5%.

Różnica 0,5 punktu procentowego na każde 100 zł to 50 groszy. Przy stałej grze na przestrzeni roku różnica ta kształtuje wyniki. Rynek Royal Ascot, gdzie pula graczy jest duża i informacje są powszechnie dostępne, zwykle trzyma się niższej marży niż rynki na torach peryferyjnych, gdzie informacja kosztuje i płynność jest mniejsza. Marża 5% na rynku dwudrożnym to „przyzwoita” etykieta dla wyścigów; marże rzędu 8-10% na rynku trójdrożnym też się zdarzają. Bukmacher, który publikuje marże, różni się od bukmachera, który tego nie robi — ale nawet bez takiej publikacji gracz może sam policzyć wypłacalność z dostępnych kursów, w pamięci lub na kartce.

Jak wybrać bukmachera do obstawiania gonitw — dziesięć pozycji z polskim zezwoleniem

Poniższe zestawienie obejmuje dziesięciu operatorów, których zezwolenia Ministra Finansów figurowały w wykazie legalnych podmiotów w 2026 roku. Wybór padł na tych, którzy faktycznie rozwijają ofertę zakładów na wyścigi konne lub oferują rozbudowane narzędzia pokrewne (bet builder, cashout) — ale w pierwszej kolejności liczy się dla nas to, czy gracz może postawić kupon na Służewiec lub Royal Ascot, mając pewność legalnego charakteru oferty. Każdy z tych dziesięciu spełnia ten warunek.

Przegląd oferty wybranych operatorów

Bukmacher Zezwolenie MF i podmiot Kwestie regulaminowe dot. wyścigów i oferty
Superbet zezwolenie PS4.6831.5.2019, przedłużone decyzją DRG2.6831.1.2024 z 17 kwietnia 2025 r., Superbet Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. (KRS 0000666114) każdy zakład obciążony 12-proc. podatkiem od stawki, automatycznie potrącanym przy obstawianiu
Betters zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, Silesia Entertainment Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
Lebull zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, FUN PROJECT Sp. z o.o. (KRS 0000841641, kapitał 8 100 000 zł) regulaminy promocyjne organizowane przez FUN PROJECT
Totalbet zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, TOTALBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
Betsport zezwolenie PS4.6831.1.2019 z 19 grudnia 2019 r., przedłużone DRG2.6831.3.2025 z 27 października 2025 r., Betsport Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. (KRS 0000748281, kapitał 2 000 000 zł) działalność od 2006 r., ponad 50 dyscyplin, w tym bieżące wydarzenia
LV BET zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
PZBuk zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, Cherry Online Polska Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
ComeOn zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, Cherry Online Polska Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
Betclic zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, BEM Operations Limited (Malta), przedstawiciel Gaming in Poland Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie
forBET zezwolenie MF w ramach art. 6 ust. 3 UGH, forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. szczegóły oferty w regulaminie

Dwa zezwolenia potwierdzone nazwą decyzji i datą to BETFAN — numer DAG9.6831.2.2024, wydany 28 października 2024 r., ważny do 28 października 2030 r. — oraz Superbet i Betsport. Pełne szczegóły zezwolenia ma też operator Fuksiarz (PS4.6831.1.2020 z 9 grudnia 2020 r., właściciel BUKMACHERSKA Sp. z o.o., KRS 0000806643, kapitał 2 105 000 zł) — a także opis regulaminowy: zwrot z oferty powitalnej pomniejszany o 12-proc. podatek od gier, maksymalny zwrot 1000 zł przy stawce co najmniej 2274 zł, z wyłączeniem zakładów systemowych, specjalnych, na sporty wirtualne, na gry karciane, z oferty BOOST oraz rozliczonych przez cashout. Ten sam Fuksiarz udostępnia bet builder (Fuks Kreator), zakłady na sporty wirtualne (piłka, koszykówka, tenis) oraz na wyniki gier karcianych z krupierami na żywo.

Warto zauważyć, że dla większości operatorów w zestawieniu nie ma publicznie dostępnej specyfikacji dotyczącej stricte wyścigów konnych. To nie znaczy, że ich oferta na gonitwy nie istnieje — oznacza to, że oferta ta, jeśli jest, jest częścią szerszej oferty zakładów sportowych i nie jest wyodrębniona w publicznie dostępnych materiałach. Każdy gracz powinien przed pierwszym kuponem na konie sprawdzić w menu głównym wybranego operatora, czy dział „Wyścigi konne” lub „Horse racing” jest obecny, a jeśli nie ma go — czy w ogóle warto zakładać tam konto pod kątem wyścigów, czy lepiej obstawiać tam piłkę, a gonitwy u innego operatora z tej listy.

Superbet — jeden z liderów, solidna pozycja wyjściowa

Superbet to jeden z najdłużej działających operatorów z polskim zezwoleniem, wzmocniony rozbudowaną ofertą zakładów na żywo i zakładów łączonych. Podmiot (Superbet Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o., KRS 0000666114) działa na zezwoleniu PS4.6831.5.2019, przedłużonym decyzją Ministra Finansów z 17 kwietnia 2025 r., numer DRG2.6831.1.2024. Weryfikacja wieku i tożsamości przebiega standardowo — najpierw konto tymczasowe, potem stałe, z obowiązkiem potwierdzenia dokumentu.

Rozliczenie podatku w Superbet działa automatycznie: każdy zakład jest obciążony 12-proc. podatkiem od stawki, a kwota wpisuje się w pole „stawka” na kuponie już po odjęciu. Dla gracza oznacza to, że jeśli na kuponie wpisuje 100 zł, faktyczna stawka liczona do wygranej wynosi 88 zł — różnica 12 zł to podatek, którego nie zobaczy w wygranej. To nie jest ukryta opłata, to jest sposób, w jaki polscy bukmacherzy inkasują podatek od gier, o którym mowa w art. 74 pkt 7 UGH. Deklaracje marketingowe typu „zakład bez podatku” oznaczają, że operator tymczasowo zwraca tę kwotę na wybranych rynkach, nie że podatku nie ma.

Dla kogo Superbet? Dla gracza, który chce jednego konta z pełną ofertą — piłka, tenis, koszykówka, a przy okazji wyścigi — i któremu nie przeszkadza automatyczne 12-proc. potrącenie. Przy kursach na wyścigi Superbet mieści się w typowej dla branży marży, a narzędzia typu cashout na rynki przedmeczowe i bet builder na kuponach wielokrotnych są dostępne.

Betters — Silesia Entertainment dla graczy szukających uporządkowanej oferty

Betters, operowany przez Silesia Entertainment Sp. z o.o., to jeden z operatorów, którego zezwolenie widnieje w wykazie legalnych podmiotów MF. Siedziba podmiotu wskazuje na południową Polskę, co dla gracza nie ma znaczenia operacyjnego — liczy się oferta i warunki.

Dla kogo Betters? Dla gracza, który traktuje wyścigi jako jedną z wielu dyscyplin w kuponie wielokrotnym i chce, by kursy na gonitwy były dostępne obok kursów na piłkę. Gdyby ktoś szukał stricte specjalisty od wyścigów, powinien raczej sprawdzić innego operatora.

Lebull — marka FUN PROJECT, czytelne regulaminy

Lebull to marka handlowa FUN PROJECT Sp. z o.o. z siedzibą w Cieszynie (KRS 0000841641, kapitał zakładowy 8 100 000 zł). Wyższy niż ustawowe minimum kapitał zakładowy to dla gracza sygnał, że podmiot inwestuje w rozwój, ale nie jest gwarancją oferty stricte wyścigowej.

Regulaminy Lebull publikuje w przejrzystej formie — to akurat dobra praktyka, ponieważ wiele spraw dotyczących bonusów, wymogów obrotu i minimalnych kursów pozostaje ukrytych w stopkach i załącznikach. Kto uważnie czyta regulaminy, ten oszczędza nerwów przy pierwszej wypłacie.

Dla kogo Lebull? Dla gracza, który czyta regulaminy i traktuje ofertę powitalną jako narzędzie, nie wyrocznię — bonusy Lebull mają swoje warunki, a kto ich nie czyta, płaci za to kursem i obrotem.

Totalbet — spółka z polskim rzemiosłem

TOTALBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to jeden z polskich podmiotów z zezwoleniem MF na zakłady wzajemne przez Internet. Marka od lat współpracuje z federacjami sportowymi i ma na koncie zarówno sponsoring indywidualny, jak i medialny. To dla oferty na gonitwy może mieć znaczenie — operatorzy sponsorujący wyścigi zwykle dbają o kompletność kursów na poszczególne tory.

Dla kogo Totalbet? Dla gracza, który lubi polskie marki z polskim kapitałem i sprawdza kursy na konkretne tory w różnych bukmacherach przed postawieniem zakładu, szukając najlepszej ceny.

Betsport — od 2006 r., ponad 50 dyscyplin

Betsport Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. (KRS 0000748281, kapitał zakładowy 2 000 000 zł) działa od 2006 roku — to istotna informacja, bo w segmencie, gdzie wchodziło i wychodziło wielu operatorów, ciągłość działania jest atutem. Zezwolenie PS4.6831.1.2019 z 19 grudnia 2019 r. zostało przedłużone decyzją DRG2.6831.3.2025 z 27 października 2025 r. na kolejne sześć lat, więc operator dysponuje ważnym pozwoleniem do końca 2031 r.

Oferta Betsport obejmuje ponad 50 dyscyplin sportowych oraz wydarzenia z innych dziedzin — rozrywki, polityki, esportu. Wyścigi konne są w tej rodzinie obecne jako zakłady sportowe, ale nie jako osobna, wyróżniona kategoria. Nie oznacza to braku kursów na gonitwy — oznacza, że zakład na konia funkcjonuje tu tak jak zakład na piłkę czy tenis.

Dla kogo Betsport? Dla gracza ceniącego operatora z długą historią i przejrzystymi datami zezwolenia. Przed pierwszym kuponem warto sprawdzić, czy konkretna gonitwa jest w ofercie, bo rozległa lista dyscyplin nie zawsze idzie w parze z równomiernym pokryciem rynków.

LV BET — zakłady na żywo i rozbudowane narzędzia

LV BET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to kolejna pozycja w wykazie legalnych podmiotów. Marka należy do grupy obecnej w kilku europejskich rynach, co dla gracza oznacza, że procesy regulaminowe są w LV BET zsynchronizowane z wymogami kilku jurysdykcji.

Dla kogo LV BET? Dla gracza, który oprócz wyścigów obstawia dużo piłki nożnej, tenisa i koszykówki, szczególnie w formule na żywo. Na rynku gonitw warto tu sprawdzić kursy na wyścigi zagraniczne, gdzie oferta LV BET bywa szersza niż u rodzimych operatorów.

PZBuk — spółka Cherry Online Polska

PZBuk to marka należąca do Cherry Online Polska Sp. z o.o., tego samego podmiotu, który obsługuje ComeOn w Polsce. Dwa brandy, jeden podmiot — dla gracza oznacza to wspólne procesy weryfikacji, limity i politykę odpowiedzialnej gry. To ważna informacja, bo jeśli gracz ma ustawione limity w jednym z brandów, drugi może je odziedziczyć.

Dla kogo PZBuk? Dla gracza, który nie przywiązuje wagi do marki, tylko do oferty, jakości kursów i narzędzi. Wybór między PZBuk a ComeOn sprowadza się często do różnic w bonusie powitalnym — i tu wkraczają kwestie, które gruntownie omówimy w dalszych sekcjach.

ComeOn — ta sama spółka, inna marka

ComeOn (Cherry Online Polska Sp. z o.o.) dzieli z PZBuk właściciela i zaplecze. Kursy bywają zbieżne lub lekko różne, bo operatorzy dostosowują własne marże. Różnice w warunkach bonusu bywają też znaczące.

Dla kogo ComeOn? Dla gracza, który ma już konto w PZBuk i szuka drugiego konta w tej samej rodzinie podmiotów — nie zawsze to najlepsza strategia, bo polityka odpowiedzialnej gry traktuje oba brandy łącznie.

Betclic — Malta przez polskiego przedstawiciela

Betclic to brand BEM Operations Limited z Malty, działający w Polsce przez przedstawiciela — Gaming in Poland Sp. z o.o. To nietypowa w polskim rynku struktura właścicielska — większość operatorów to spółki z siedzibą w Polsce. Betclic ma swoje korzenie w europejskiej konsolidacji rynku, co dla gracza może oznaczać szerszą ofertę zakładów na ligi europejskie i nieco odmienne podejście do promocji.

Dla kogo Betclic? Dla gracza, który obstawia poza Polską i szuka operatora z zapleczem europejskim — z zastrzeżeniem, że liczy się polska wersja regulaminu i polskie ścieżki reklamacyjne.

forBET — jeden z pierwszych polskich bukmacherów internetowych

forBET Zakłady Bukmacherskie Sp. z o.o. to jeden z pierwszych polskich bukmacherów, którzy w pełni przeszli na kanał internetowy po 2010 r. forBET ma własną aplikację mobilną, rozbudowane narzędzia do kuponów i silną pozycję w Polsce wschodniej, gdzie współpracuje z wieloma lokalnymi federacjami sportowymi.

Dla kogo forBET? Dla gracza, który stawia przede wszystkim online przez aplikację mobilną i chce, by doświadczenie obstawiania było możliwe jednym kciukiem. Szeroka oferta dyscyplin i stabilna platforma to główne atuty marki.

Jak wybrać spośród dziesięciu — praktyczne kryteria

Każdy z dziesięciu operatorów spełnia warunek legalności. Różnią się szczegółami, które dla gracza mogą mieć realne znaczenie. Wybór sprowadza się do kilku pytań.

Czy operator ma kursy na konkretny tor? Dla gracza obstawiającego głównie Służewiec kluczowe jest, by polskie gonitwy były w ofercie; dla gracza obstawiającego Royal Ascot — by tory zagraniczne były pokryte szeroko. Nie każdy polski bukmacher pokrywa oba równomiernie.

Jak duża jest marża na rynku wyścigów? Pięć procent na rynku dwudrożnym to przyzwoita etykieta. Na rynkach trójdrożnych akceptowalne jest 6-8%. Powyżej 10% to obszar, w którym każdy wybór jest „droższy” niż u konkurencji.

Czy są narzędzia do kontroli gry? Limity wpłat, przerwy w grze, samowykluczenie — każdy z tych elementów powinien być obecny w regulaminie odpowiedzialnej gry, a sam regulamin zatwierdzony przez MF. Gracz powinien mieć możliwość ustawienia tych limitów w panelu konta, bez konieczności kontaktu z obsługą.

Jak długo trwa wypłata? Operator może wstrzymać wygraną do 30 dni, gdy ma wątpliwości — to granica ustawowa. Standardowy czas wypłaty w polskich bukmacherach to od kilku godzin do dwóch dni roboczych, a po weryfikacji konta — natychmiast.

Czy bonus powitalny jest tego wart? W każdym przypadku oferta powitalna niesie warunki — wymóg obrotu, minimalny kurs, wyłączenia rynków. Kto akceptuje bonus, akceptuje też te warunki. Kto ich nie akceptuje, ten obstawia czysto za swoją stawkę, z marżą bukmachera jako jedynym kosztem.

Operator ma bonus, ale jaki? Leksykon ofert, które czytelnik spotyka

Rynek ofert powitalnych w Polsce zmienia się sezonowo, a słownictwo, które towarzyszy promocjom, wymaga krótkiego przewodnika. Nie dlatego, że każda oferta jest podejrzana, lecz dlatego, że każda niesie warunki, które decydują o tym, czy oferta ma dla gracza wartość, czy tylko wygląda korzystnie.

„Bonus 100% do 1000 zł” to klasyczna oferta powitalna. Bukmacher obiecuje podwojenie pierwszej wpłaty do pewnego limitu, ale wypłata bonusu wymaga spełnienia warunku obrotu — na przykład sześciokrotnego obrotu kwotą bonusu po kursie minimalnym 1,50. Kto wpłaca 1000 zł, dostaje 1000 zł bonusu, ale zanim bonus stanie się wypłacalny, musi postawić 6000 zł na zakłady spełniające warunki. Każdy zakład obciążony 12-proc. podatkiem od stawki, każda wygrana pomniejszona o marżę operatora. Realna wartość bonusu zależy więc od tego, jakie kursy i rynki kwalifikują się do obrotu, jak szybko da się go spełnić i jakie są limity wypłaty.

„Zakład bez podatku” to inny mechanizm. Zamiast dawać bonus od depozytu, bukmacher deklaruje, że na wybranych kuponach (np. AKO z minimum pięcioma selekcjami) nie potrąci 12-proc. podatku od stawki. AdmiralBet od 9 czerwca 2026 r. rozlicza kupon AKO lub AKO bet builder z co najmniej pięcioma selekcjami, po kursie minimalnym 1,50, jako wygrany, pomijając współczynnik 0,88 — z wyłączeniem rynków oznaczonych „Marża 0%”. To realna korzyść dla gracza, który i tak zamierza grać kuponami wielokrotnymi. Jest haczyk: kupon musi wygrać; przy przegranym kuponie zwrot i tak nie obejmuje podatku, bo nie było wygranej.

„Freebet” to darmowy zakład — bonus, którego warunkiem jest postawienie kuponu bez angażowania własnej stawki. Wygrana z freebetu zazwyczaj nie obejmuje stawki freebetu; jeśli postawisz 50 zł freebetu po kursie 4,00 i wygrasz, dostajesz 150 zł, nie 200 zł. Wartość freebetu można policzyć: przy kursie 4,00 i typowej marży rynku (powiedzmy 6%) wartość wynosi 50 × (4,00−1)/4,00 × 0,94 = ok. 28,2 zł. To mniej niż 50 zł, a odjęcie wynika z dwóch efektów: braku zwrotu stawki i marży bukmachera. Freebet o nominale 50 zł jest z reguły wart mniej — często w przedziale 25-35 zł.

„Cashback” to zwrot części przegranej stawki. Mechanizm jest prosty: bukmacher zwraca X% przegranych kuponów w określonym okresie, często w formie freebetu, nie w gotówce. Realna wartość zależy od X% i od kursów, na które gracz stawiał. Przy 10-proc. cashbacku w formie freebetu, po kursach z marżą 6%, efektywny zwrot stanowi ok. 8,8% przegranej stawki, a strat netto jest wciąż wyższy niż w gotówkowym zwrocie, bo freebet podlega tym samym ograniczeniom co darmowy zakład.

„Boost kursu” to jednorazowe podniesienie kursu na wybrany rynek, najczęściej z limitem stawki (np. do 100 zł). Mechanizm jest prosty i kosztuje operatora stałą kwotę — to najuczciwsza z form promocji, bo nie niesie wymogu obrotu. Wartość boostu: różnica między kursem promowanym a kursem standardowym, pomnożona przez stawkę i pomniejszona o marżę.

„Akumulator ubezpieczony” (accumulator insurance) to zwrot stawki w formie freebetu, gdy jeden z pięciu (lub więcej) selekcji na kuponie nie trafi. Koszt dla operatora jest ograniczony do wybranych kursów i rynków; dla gracza jest to forma hedgingu, która zmniejsza zmienność wyniku.

Bonusy i promocje to nie są darmowe pieniądze, a czytelnik powinien wiedzieć, że każda oferta niesie warunki. Kluczowe warunki do sprawdzenia: wymóg obrotu (ile razy obrócić), minimalny kurs kwalifikujący się do obrotu, czas na spełnienie warunków, limity wypłaty wygranej z bonusu, wyłączenia rynków, które nie liczą się do obrotu. Czytanie regulaminu przed kliknięciem „akceptuję” zajmuje pięć minut; brak czytania kosztuje godziny i pieniądze.

Podatek od stawki i podatek od wygranej — co zostaje w kieszeni

Polski gracz obstawiający u bukmachera z zezwoleniem MF płaci podatki na dwóch poziomach. Pierwszy to podatek od gier, 12% stawki, który pobiera operator i odprowadza do budżetu. Drugi to podatek dochodowy od wygranej, który pobiera płatnik (bukmacher) od wygranej powyżej 2 280 zł w jednym zakładzie.

Wspólne efekty obu podatków najłatwiej policzyć na przykładzie. Gracz stawia 100 zł na konia po kursie 4,50. Stawka po odjęciu 12-proc. podatku: 88 zł. Wygrana brutto: 88 × 4,50 = 396 zł. Wygrana netto (po opodatkowaniu PIT) — ponieważ 396 zł < 2 280 zł, nie podlega PIT. Gracz otrzymuje 396 zł. Realna kwota postawiona: 100 zł, realna wygrana: 396 zł, zysk netto: 296 zł.

Gdyby kurs był wyższy i wygrana brutto przekroczyła 2 280 zł — powiedzmy kurs 30,00 — wygrana brutto wyniosłaby 88 × 30 = 2 640 zł, a po odjęciu 10-proc. PIT: 2 376 zł. Cała wygrana jest opodatkowana (nie tylko nadwyżka ponad 2 280 zł), więc efekt jest bardziej dotkliwy niż sugeruje próg. To dlatego próg 2 280 zł jest znany graczom jako „magiczna liczba”, poniżej której wygrana jest wolna od PIT, a powyżej której opodatkowanie sięga 10% całej kwoty.

Planowana podwyżka stawki PIT do 15% została zawetowana przez Prezydenta 18 grudnia 2025 r., więc na dzień dzisiejszy obowiązuje 10% — dopóki ustawodawca nie wróci do tematu. Rynek nie reaguje na tę okoliczność jako na zagrożenie, bo zmiana stawki wymagałaby ponownego przejścia przez Sejm i Senat.

Czy wygrana z freebetu podlega PIT? Tak, bo to też wygrana w rozumieniu ustawy o PIT. Czy wygrana z cashbacku podlega PIT? To zależy od formy: jeśli cashback jest w formie kolejnego freebetu, nie podlega (bo to nie jest wypłata gotówki); jeśli jest w formie przelewu, podlega. Rynek kwalifikuje cashback jako przychód z kapitałów albo jako wygraną z gry hazardowej — interpretacje się różnią, a pewną odpowiedź daje tu dopiero indywidualna konsultacja z doradcą podatkowym.

Wszystko, co zostało powiedziane, dotyczy wygranych u operatorów z polskim zezwoleniem. W przypadku operatorów zagranicznych kluczowe jest, czy gracz podlega obowiązkowi podatkowemu w Polsce — co do zasady tak, jeśli ma miejsce zamieszkania w Polsce — i jaka jest umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania z państwem źródła wygranej. To temat poza zakresem tego przewodnika.

Jak bukmacher rozlicza wyścig, gdy dwa konie przyjdą razem

Martwy wyścig (dead heat) to sytuacja, w której co najmniej dwa konie przekraczają linię mety w tej samej chwili, a sędziowie nie są w stanie wskazać zwycięzcy. W takim układzie oba (lub więcej) konie dzielą zwycięstwo i są traktowane jako zajmujące lepsze miejsce. Konie, które przyszły tuż za nimi, przesuwają się o jedno miejsce w dół.

Konsekwencja dla zakładu jest taka: na rynku zwycięzca wybór jednego z koni, które przyszły razem, wygrywa — ale kurs jest dzielony między obie selekcje. Kupon postawiony na jednego z dwóch koni, które przyszły razem, zostaje rozliczony jako wygrana po kursie zredukowanym o połowę (jeśli podział jest na dwa konie). W przypadku trzech koni w dead heat — podział na trzy.

Na rynku miejsce (Place) skutki są łagodniejsze. Kupon na konie, które przyszły w martwym wyścigu na pierwszym/drugim/trzecim miejscu, pozostaje wygrany, ale wypłata jest dzielona proporcjonalnie. Konkretna formuła podziału różni się między operatorami i regulaminami, więc warto ją sprawdzić przed pierwszym kuponem na gonitwy.

Na rynku kolejnościowym (Exacta/Trifecta) martwy wyścig na finiszu jest bardziej brzemienny w skutki. Kupon z dokładną kolejnością A → B → C, gdzie faktyczna kolejność to A → B (dead heat) → C / D, jest rozliczany jako przegrany, bo formalnie kolejność jest inna niż postulowana. To zniechęca do gry na rynkach kolejnościowych w gonitwach z dużą szansą na bliskie finisze, czyli na sprintach.

Regulaminy operatorów w sekcjach o „rozliczaniu zakładów na wyścigi” opisują te sytuacje szczegółowo. Przed pierwszym kuponem na gonitwy warto poświęcić pięć minut na lekturę odpowiedniej sekcji regulaminu.

Kurs, marża i kurs „sprawiedliwy” — co naprawdę znaczy „dobry kurs”

Polscy gracze często mówią o „dobrym kursie” bez wskazania, co to znaczy. W branży kurs uważa się za konkurencyjny, gdy pozwala na wypłacalność rynku powyżej 95% (a więc marżę poniżej 5%) w przypadku rynków dwudrożnych lub powyżej 90% w przypadku rynków trójdrożnych i bardziej złożonych. To nie jest kryterium naukowe, a jedynie orientacyjne — operuje się nim w dyskusjach profesjonalnych.

Kurs „sprawiedliwy” to taki, przy którym wypłacalność wynosi 100%. Na rynku dwudrożnym (np. zwycięstwo konia A albo B z prawdopodobieństwami 50/50) oznacza to kursy 2,00 / 2,00. W praktyce takie kursy nie występują — bukmacher zawsze wbudowuje marżę, więc kursy są niższe niż fair. Na rynku trójdrożnym o prawdopodobieństwach 33/33/33 fair kursy wynosiłyby 3,00 / 3,00 / 3,00.

Czy „dobry kurs” oznacza kurs najwyższy? Tak, ale nie w każdej sytuacji. Na rynku o niskiej płynności (mało postawionych pieniędzy) wysoki kurs może wynikać z braku płynności, a nie z niskiej marży. Wysokie kursy na niszowych rynkach bywają iluzoryczne — bukmacher podniósł kurs, by przyciągnąć graczy, ale zbudował to podniesienie na fundamencie własnej niepewności co do rzeczywistego prawdopodobieństwa. W takich przypadkach lepiej postawić mniejszą stawkę, niż kierować się wyłącznie kursem.

Czy istnieje kurs, poniżej którego zakład jest zawsze zły? Nie — wszystko zależy od prawdopodobieństwa wygranej. Gracz, który szacuje, że jego koń ma 25% szans na wygraną (a kurs fair to 4,00), może z zyskiem postawić na kurs 4,50 — nawet przy marży bukmachera. Liczy się edge, czyli przewaga gracza nad implikowanym prawdopodobieństwem kursu. Kurs bez edge’a, choćby był najwyższy na rynku, nie ma wartości.

Sezonowość — kiedy oferta na gonitwy jest najszersza

Sezon na Służewicu zaczyna się zazwyczaj wiosną (kwiecień-maj) i trwa do późnej jesieni (listopad), a kulminacją są gonitwy klasyczne w czerwcu i lipcu (Wielka Warszawska, Derby). W tym okresie oferta kursów na Służewiec w polskich bukmacherach jest najszersza, a marże najniższe.

Z kolei lato to sezon Royal Ascot (połowa czerwca, pięć dni gonitw), a jesień i zima to sezon torów z Półkuli Południowej (Melbourne Cup w pierwszy wtorek listopada, Melbourne Spring Carnival). Australijskie tory są obsługiwane przez polskich bukmacherów przede wszystkim w formule zakładów na żywo i antepost, czyli zakładów z góry na zwycięzcę wielkiego wyścigu.

Okresy poza sezonem — zima na Służewicu, lato na australijskich torach — oferują się mniejszą ofertą kursów i mniejszą płynnością. Kursy w tych okresach bywają „sztucznie” wysokie, gdy bukmacher stosuje szerokie widełki.

Dla gracza planującego obstawianie wyścigów z wyprzedzeniem najlepszy okres to kwiecień-listopad, a kulminacja to maj-lipiec, kiedy w kalendarzu nakładają się polskie i zagraniczne klasyki. Kursy antepost na Wielką Warszawską pojawiają się zwykle w lutym-marcu, na Royal Ascot w marcu-kwietniu, na Melbourne Cup od pierwszych dni kalendarza australijskiej wiosny (wrzesień-październik).

Krótko mówiąc: im bliżej gonitwy i im większa pula, tym więcej informacji w kursie i niższa marża. Im dalej i im mniejsza pula, tym wyższa premia za ryzyko, ale i za informację.

Kiedy zrezygnować z zakładu — sygnały ostrzegawcze

Zakłady na konie mają to do siebie, że emocje towarzyszące gonitwie są silne, a marża wbudowana w kurs jest wysoka. To połączenie sprzyja impulsywnym decyzjom. Kilka sygnałów ostrzegawczych jest wartych zapamiętania.

Kurs spadł gwałtownie przed startem — „steam move” — może oznaczać, że ktoś z dostępem do informacji (trener, właściciel stajni, analityk) postawił dużo pieniędzy. Dla przeciętnego gracza to informacja, że warto rozważyć ten sam kierunek, ale nie gwarancja. Jednocześnie kurs mógł spaść z powodu naturalnego ruchu rynku.

Na gonitwie, której nie znasz, stawiaj minimalną stawkę. Każda gonitwa ma swoją specyfikę — dystans, typ toru, konfigurację stajni, dżokeja, wagę. Bez znajomości tych czynników stawiasz zakład na losowe zdarzenie. Kurs odzwierciedla sumę wiedzy rynku; twoja przewaga nad rynkiem jest zerowa, gdy nic nie wiesz.

Kiedy widzisz, że jeden operator wystawia kurs 4,50, a drugi 6,00 na tego samego konia, nie myśl, że drugi jest hojny. Sprawdź, czy oba kursy dotyczą tego samego rynku (zwycięzca, czy może miejsce) i tej samej gonitwy. Różnice kursów między operatorami wynikają głównie z różnic w marży i płynności, ale czasem wynikają z prostej pomyłki.

Bonusy, które wymagają 10-krotnego obrotu po kursie 1,80 w ciągu 30 dni, są nie do spełnienia w bonusowej formie dla gracza o małym budżecie. To nie znaczy, że są nielegalne — oznacza, że realna wartość oferty jest ujemna dla kogoś, kto musi spełnić obrót w podanym czasie.

Wreszcie — jeśli poczujesz, że grasz więcej, niż zaplanowałeś, że gonitwa jest po to, by „odrobić straty”, albo że czas spędzony na obstawianiu zaczyna kolidować z codziennymi obowiązkami, to są to sygnały, by zrobić tydzień przerwy. Pomoc KCPU i Funduszu Rozwiązywania Problemów Hazardowych jest łatwo dostępna; żaden bukmacher nie jest wart tych strat, które ponosi się na poziomie ludzkim.

Wyścigi jako rynek specyficzny — co różni je od piłki

Dla kogoś, kto przechodzi z piłki na wyścigi, różnice są istotne. Kursy na wyścigi są bardziej zmienne niż kursy na mecze piłkarskie, bo informacja o kontuzji dżokeja, zmianie dystansu czy stanie toru jest trudniejsza do zdobycia i krócej „ważna”. Marża na rynkach wyścigów bywa wyższa niż na rynku 1X2 w piłce, ale bywa też niższa — to zależy od toru i puli.

Rynki przedmeczowe (pre-match) działają lepiej niż rynki na żywo w wyścigach, bo gonitwy mają wyraźny punkt startu i trwają od dwóch minut do pięciu. W tym krótkim oknie trudno jest reagować kursem na żywo, zwłaszcza gdy gonitwa biegła sprintem. Cashout na wyścigach przed startem działa tak, jak na każdym innym rynku, ale cashout w trakcie gonitwy jest z zasady niedostępny, bo operator nie ma czasu przeliczyć kursu.

Bet builder na gonitwy istnieje, ale w ograniczonej formie — najczęściej jako łączenie zwycięzcy i miejsca, czasem z dodatkiem formy dżokeja. To nie jest ten sam bogaty rynek bet buildera, co w piłce.

Wreszcie — wyścigi są jednym z niewielu sportów, w których bukmacher przyjmuje zakłady na pojedynczego konia z tygodniowym wyprzedzeniem (antepost). Kurs antepost jest wyższy niż kurs tuż przed startem, ale warunki rezygnacji są specyficzne — rezygnacja konia z gonitwy zwykle skutkuje zwrotem stawki antepost, ale warunki konkretnego operatora warto sprawdzić.

Najczęstsze pytania o wyścigi konne i zakłady na nie w Polsce

Jakie zezwolenie musi mieć bukmacher przyjmujący zakłady na konie?

Zezwolenie Ministra Finansów na urządzanie zakładów wzajemnych przez Internet, wydane na podstawie art. 6 ust. 3 ustawy o grach hazardowych. Zezwolenie jest ważne sześć lat z możliwością przedłużenia o kolejne sześć. Numer decyzji i datę wydania każdy operator z zezwoleniem publikuje na swojej stronie. Aktualny wykaz legalnych podmiotów jest dostępny na stronie Gov.pl w sekcji hazard.

Jak rozróżnić rynki zwycięzca, miejsce i kolejność w gonitwie?

Rynek zwycięzca (Win) wygrywa, gdy wybrany koń przyjdzie pierwszy. Rynek miejsce (Place) wygrywa, gdy wybrany koń jest w pierwszej trójce (w gonitwach z mniej niż siedmioma stajniami — w pierwszej dwójce). Rynek kolejności (Exacta/Trifecta) wymaga podania dwóch lub trzech koni w dokładnej kolejności na mecie. Kursy rosną wraz z trudnością trafienia, ale nie chronią przed martwym wyścigiem na finiszu.

Jak weryfikować zezwolenie operatora — co sprawdzić samodzielnie?

Numer zezwolenia i data wydania są podane na stronie operatora w stopce lub w regulaminie. Wpisujesz numer w Biuletynie Informacji Publicznej Ministerstwa Finansów lub w wyszukiwarkę Rejestru Domen. Jeśli numeru nie ma, nie wpisuj danych karty. Numer zezwolenia i adres strony .pl musi się zgadzać z danymi w BIP, inaczej masz do czynienia z klonem lub operatorem bez zezwolenia.

Jak obliczyć wypłatę z zakładu na konia po 12-proc. podatku od stawki?

Stawka po odjęciu podatku to 88% wpłaconej kwoty. Wygrana brutto to stawka netto razy kurs. PIT (10%) pobierany jest tylko wtedy, gdy wygrana brutto przekracza 2 280 zł w jednym zakładzie. Dla stawki 20 zł po kursie 4,50: stawka netto to 17,60 zł, wygrana brutto to 79,20 zł, a ponieważ 79,20 zł < 2 280 zł, cała kwota trafia do gracza bez potrącenia PIT.

Co oznacza wpis domeny do Rejestru Domen i blokada płatności dla zagranicznego serwisu?

Rejestr Domen prowadzi Minister Finansów na podstawie art. 15f ustawy hazardowej. Domena wpisana do Rejestru musi zostać usunięta z serwerów DNS przez dostawcę w ciągu 48 godzin, a dostawca płatności musi odciąć ją od płatności w ciągu 30 dni. Operator bez zezwolenia MF, który przyjmuje zakłady od polskich graczy, łamie prawo i naraża graczy na karę administracyjną w wysokości 100% wygranej.

Treść stworzona przez zespół «Kody Bonusowe Info»